Po mistrzostwach – V Maraton Karkonoski

SODA Studio Uncategorized

Krótkie podsumowanie po mistrzostwach – V Maraton Karkonoski
Chciałem wszystkim podziękować za ten okres do Mistrzostw Świata. Był to ciężki okres 4 miesięcy wytężonej pracy treningowej nad sobą. Dziękuję również  za te pytania…mam nadzieje że swoim doświadczeniem pomogłem choć trochę. Szczególne podziękowania należą się portalowi www.bieganie.pl to dzięki ich zaangażowaniu mogłem przez 4 miesiące poczuć namiastkę zawodowego treningu. Teraz praca na obozach gdzie poznaje świetnych ludzi, trenerów – to kolejny bodziec do rozwoju. Dzięki temu też staję się lepszym trenerem. Dziękuję również Salomonowi za wsparcie. Dziękuję wszystkim dobrym ludziom których spotkałem na swojej drodze.  Podziękowania należą się w szczególności Przemkowi- to on mnie ruszyło do przodu… To im wszystkim dedykuję 9 miejsce.

Jak oceniam swoje miejsce…

Czas jaki osiągnąłem uważam za przyzwoity, patrząc na to jak wyglądało moje życie i treningi w okresie przygotowawczym uważam to za sukces. Ścigałem się z światową elita. Tu nie było słabych zawodników. Przecież kontuzja mnie wyeliminowała na jakiś czas z treningów, kiedy chciałem mocniej trenować. Popełniłem parę błędów, pewne rzeczy inaczej bym rozwiązał, ale nie narzekam… Trzeba naprawdę się cieszyć ze można biegać i czerpać radość z tego. Jeśli ktoś doświadczy kontuzji wie jak cieszy powrót do zdrowia… wiec cieszę się ze w ogóle mogłem być w tym miejscu jakim jestem. Czas z uwzględnieniem skrótu poprawiłem przynajmniej 10-12 minut, to duży skok w ciągu roku. Jeśli dopracuję inne szczegóły około treningowe będzie lepiej…

5 lat temu kiedy pomagałem w Maratonie Karkonoskim nie myślałem ze kiedyś będę reprezentantem kraju w MŚ na naszej ziemi (wtedy złapałem bakcyla) . Przygotowałem się jak najlepiej mogłem, walczyłem. To się liczy….Będę dalej walczył… dziękuję wszystkim jeszcze raz za wsparcie oraz dziękuję wszystkim dzięki którym  jestem w miejscu jakim jestem…

 

Walczymy dalej….