Mistrzostwa Świata w Trailu na trasie Penyagolosa Trails

Mistrzostwa Świata w Trailu na trasie Penyagolosa Trails

Marcin Bieganie

Mistrzostwa Świata w Trailu na trasie Penyagolosa Trails przeszły już do historii.

Nie będę ukrywać, że liczyłem na lepszą lokatę, po starcie mam lekki niedosyt… Cieszę się jednak, że dobiegłem na metę cały i zdrowy. To była trudna lekcja biegania, ale mam nadzieję, że na przyszłość wyjdzie z tego coś dobrego.

Ultra to układanka wielu klocków, które muszą do siebie świetnie pasować. Tym razem niestety tak nie było. Do ok. 35 km biegło mi się rewelacyjnie, był luz w łydce i motywacja. Z każdym kilometrem się rozpędzałem. Pierwszy punkt, na którym był support minąłem sprawnie, szybkie uzupełnienie picia, żeli i w drogę. Przez pewien czas biegłem z Luis Alberto Hernando, to było mega doświadczenie.🇪🇸️ Luis ostatecznie wygrał Mistrzostwa po raz trzeci!

Jeszcze przed 40 km zaczęły się problemy. Dostałem kolkę, nie pamiętam kiedy ostatnio miałem taki problem, ale to w miarę szybko przeszło. Gorzej, że obcierały mnie spodenki kadrowe. Strój startowy otrzymałem dopiero dzień przed zawodami…

Każdy kolejny krok to ból. Walczyłem, zaciskałem zęby. W drugiej połowie biegu nie było już przyjemności i radości z biegania. Przez myśl przeszło mi nawet, żeby zejść z trasy. Postanowiłem się nie poddawać, wiedziałem że biegniemy w drużynie i wierzyłem w pozostałych zawodników, że wspólnie możemy powalczyć o dobre miejsce. Jedyne co mnie nie zawiodło to buty od Columbia Sportswear i skarpetki od Compressport. Sukcesywnie jednak traciłem pozycję. Próbując unikać bólu biegłem jak kowboj, jak Lucky Luke.

To wszystko złożyło się na 17 miejsce na Mistrzostwach Świata.

Gratuluje całej reprezentacji!

Teraz chwila odpoczynku i zabieram się za przygotowania do następnych wyzwań, bo jeszcze kilka startów przede mną!

 

Mistrzostwa Świata w Trailu na trasie Penyagolosa Trails - Marcin Świerc Penyagolosa Trails Mistrzostwa Świata w Trailu na trasie Penyagolosa Trails