Bieszczady Huyndai Ultra Maraton Bieszczadzki

Barbara Świerc Bieganie

Sezon startowy planowałem zakończyć na Ultramaratonie Bieszczadkim ale jak to w życiu bywa, plany trzeba czasem zmodyfikować. Tym samym sezon zakończyłem na ‘setce’ w Krynicy a w Bieszczady postanowiłem przyjechać, odpocząć, pokibicować moim zawodnikom i stanąć też po tej drugiej stronie zawodów biegowych jako wolontariusz.

W tym okresie Bieszczady są mega, te jesienne kolory, cisza i dzikość terenu robią swoje. Wiatr dał się we znaki wszystkim zarówno startującym jak i kibicom. Zawodnicy spisali się na medal i wpadło kilka miejsc na podium. Mogłem cieszyć się ze wszystkimi jako wolontariusz na mecie i cieszyć się z każdym biegaczem któremu przybiłem ‘piątkę’. Co mogłem to pomogłem 😉. Do tego jeszcze miałem zaszczyt i mogłem wręczać razem z szefem Lasów Państwowych oraz szefem Fundacji Bieg Rzeźnika piękne statuetki dla najlepszych biegaczy. Kto by pomyślał kilka lat temu „Marcin celebryta”. Cieszę się, że mogłem być ze wszystkimi w tym czasie i w tak pięknym miejscu 😉